Szef bezpieczeństwa Waymo, właściciela autonomicznych, to jest nie wymagających kierowcy, taksówek, Mauricio Peña, przyznał podczas przesłuchania w Senacie Stanów Zjednocznych, że w nietypowych sytuacjach taksówki Waymo prowadzone są zdalnie, między innymi przez operatorów z Filipin. Jego zeznanie rodzi to wiele pytań:
- Czy zdalny operator to kierowca?
- Czy potrzebuje on prawa jazdy?
- Czy musi on spełniać wymagania dotyczące taksówkarzy?
- Ile pojazdów operator prowadzi w tym samym czasie?
Na te pytania w najbliższym czasie będą musieli odpowiedzieć legislatorzy Stanów Zjednoczonych. W Polsce, na szczęście, nie zanosi się na dopuszczenie do ruchu pojazdów autonomicznych.