Szkoda pl.taxi, bo idea wirtualnego postoju była ciekawa, ale takie projekty „pospolitego ruszenia” bez silnego zaplecza technologicznego i stałego finansowania niestety często szybko kończą żywot. Sam hosting i stabilna mapa na żywo pod zlecenia kosztują tyle, że bez konkretnego budżetu i programistów na etacie to musiało w końcu paść. Kierowca na taryfie potrzebuje narzędzia, które działa 24/7, a nie "raz jest, raz go nie ma", bo z tego żyjemy.
Jak dla mnie, jeśli ktoś chce się realnie odciąć od haraczu dla zagranicznych apek i postawić na swoje, to nie ma co się bawić w półśrodki. Trzeba iść w profesjonalne, gotowe systemy taxi. To jedyna realna, stabilna alternatywa, żeby się uniezależnić i zbudować własną, silną markę na rynku.
Na polskim rynku bardzo mocno rozwija się teraz
[...]. To cały system dla korporacji taxi – mają i program dla dyspozytorni, i nowoczesną aplikację dla kierowcy oraz pasażera. W przeciwieństwie do takich otwartych, darmowych platform,
[...] to oprogramowanie B2B typowo dla firm taksówkarskich, które chcą mieć pełną kontrolę nad własnym biznesem, zleceniami i ludźmi, bez płacenia gigantycznych prowizji zewnętrznym pośrednikom. System sam automatyzuje dyspozytornię, a kierowca ma stabilną aplikację, która się nie wiesza w trakcie roboty.
Moim zdaniem to obecnie najsensowniejszy kierunek, jeśli ktoś myśli o własnym, nowoczesnym biznesie taksówkarskim, który nie „spadnie z rowerka” po kilku miesiącach

Macie już apkę klienta? Jak idzie rozwój i marketinG taxi? To też ciekawy temat
--
działania moderacji:
usunięto markę oprogramowania.